Bóle mięśni, bóle gardła, powiększone węzły chłonne, migreny, brak sił witalnych
-to skrócony opis jednej choroby. Nie jest nią przeziębienie, ani grypa, ale
tzw.„zespół chronicznego zmęczenia". Po raz pierwszy to schorzenie
zidentyfikowali amerykańscy lekarze w latach 80-tych ubiegłego wieku. Dotyczyło
to wówczas yuppies - czyli młodych, wykształconych osób, dla których w życiu
najważniejsza była kariera. Prowadzone wówczas badania dowiodły, że ludzie ci po
prostu nie potrafią odpoczywać. W 1993 roku Światowa Organizacja Zdrowia zespół
przewlekłego zmęczenia wpisała na listę chorób cywilizacyjnych. Od tego czasu
specjaliści prześcigają się w obmyślaniu sposobu na walkę ze stresem. Jednym z
podstawowych czynników wymaganych dla prawidłowego działania organizmu jest
zdrowy i odpowiednio długi sen. To jedna z najważniejszych rzeczy w naszym
codziennym życiu. Zarwana noc daje o sobie znać już kilka godzin po wstaniu z
łóżka: otępienie, huśtawka nastrojów, agresywne zachowanie. Efekt jest taki, że
cały dzień myślimy tylko o tym, aby położyć się choć na chwilę. A tymczasem
organizm sam reguluje cykl snu, produkując melatoninę i serotoninę, hormony
odpowiedzialne za zdrowy sen. Stres zaburza proces ich wytwarzania. Jeśli poziom
hormonów nie jest dostatecznie wysoki, sen staje się przerywany i płytki.
Pojawiają się trudności z zasypianiem, koszmary nocne i poranne zmęczenie.
Wysoki poziom hormonów stresu wprowadza organizm w stan gotowości do czuwania i
uniemożliwia spokojny sen. Dlatego najlepiej starać się nie przynosić do domu
pracy z biura i choć godzinę przed snem poświęcić na swoją ulubioną czynność:
oglądanie ulubionego filmu czy czytanie książki. Na pół godziny przed snem
wskazane jest też wypicie herbatki z melisy, która ma właściwości uspokajające i
relaksujące. Kiedy już nauczymy się dbać o higienę snu łatwiej nam będzie nie
tylko zaplanować ciężki dzień w pracy, ale także pomyśleć nad efektywniejszym
sposobem spędzania wolnego czasu.
Jednym z kluczowych elementów Wellness jest
zdrowy odpoczynek. Kto nie lubi odpoczywać? Marzy o tym chyba każdy. Ostatnie
badania wykazały jednak, że nie każdy potrafi. Nawet ci, którzy bardzo się
starają, czasem czują się zagubieni w gąszczu folderów proponujących im taki czy
inny sposób spędzania wolnego czasu. Oczywiście specjaliści radzą, aby choć na
jeden dzień w tygodniu wyjechać na łono natury, napawać się pięknem przyrody.
Nie zawsze jednak jest to możliwe. Dlatego często wybieramy tzw. Farmy piękności
w których największej klasy specjaliści poddają nas różnego rodzaju masażom,
zabiegom odstresowującym i przywracającym nam zdrowie i witalność. Mamy jednak
radę także dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na taki relaks. Otóż dzień
bez stresu możemy sobie zafundować także w domu. Najlepiej, aby była to sobota
lub niedziela - czyli dni, kiedy nie jesteśmy alarmowani telefonami z pracy.
Wtedy dobrze jest pozwolić sobie na tak długi sen jaki jest potrzebny naszemu
organizmowi. Najlepiej nie nastawiać sobie budzika tylko spać tak długo, aż nasz
organizm sam zdecyduje, że już pora zacząć dzień. Takiego specjalnego dnia warto
także nie zaczynać od kawy. Jeśli nie potrafimy jednak wyobrazić sobie śniadania
bez tego napoju, to zaparzmy sobie kawę bez kofeiny. Po śniadaniu najlepiej udać
się na krótki spacer połączony z biegiem lub marszobiegiem. A po południu niech
już nas czekają same spotkania z najbliższymi. Bo to oni sprawiają, że czujemy
się wartościowi i potrzebni. No i śmiejmy się jak najczęściej! Naukowcy z
uniwersytetu w Missouri odkryli, że głośny serdeczny śmiech to najlepszy
terapeuta na stres. Śmiejąc się szczerze przez 20 sekund, osiągniemy ten sam
efekt, co ćwicząc przez 15 minut na rowerze stacjonarnym. Po takim dniu, kiedy
uda ci się zrelaksować i odprężyć łatwiej będzie rozpocząć nowy pracowity
tydzień. 1/1/ każdym tygodniu zmuszam swego męża do tego, abyśmy choć jeden
dzień pobyli tylko ze sobą i z dziećmi. Najbardziej lubimy pójść na długi spacer
do Hyde Parku. Potem idziemy do naszej ulubionej restauracji na lunch. Spędzamy
tam czasem kilka godzin. I nic się wtedy dla nas nie liczy. To są
najszczęśliwsze chwile, mówi Gwyneth Paltrow, która świadomemu, zdrowemu życiu
zawdzięcza swoją karierę i sukcesy osobiste.
Bo zdrowy i zrelaksowany organizm
gotowy jest do nowych, nawet najtrudniejszych wyzwań. Wellness to nie tylko
zdrowy sposób odżywiania i przykładanie wagi do codziennej porcji ruchu. To po
prostu szczęśliwe życie!
|