Jestem szczęśliwa nie tylko wtedy, gdy mam wokół siebie najbliższych. Równie
ważne jest dla mnie to, żebym żyła zgodnie z samą sobą. Przede wszystkim dotyczy
to tego w jakiej kondycji jest moje dało i mój mózg. Każdego dnia, w każdej
minucie dbam i o jedno i o drugie, powiedziała Gwynteh Paltrow miesiąc po
narodzinach swego synka Mozesa. Amerykańska aktorka znana jest z tego, że jako
jedna z nielicznych gwiazd Hollywood dba oto,co je, nigdy się nie głodzi i nie
wyobraża sobie dnia bez choćby półgodzinnych ćwiczeń. Głośno przyznaje się do
tego, że jest propagatorką ruchu zwanego„wellness", czyli połączenia fitness i
dobrego samopoczucia.Ten ruch stworzył w 1959 roku amerykański lekarz Helbert
Dunn.To on jako pierwszy dowiódł, że zdrowy wygląd i świetna kondycja
psychofizczyna pomagają odnieść sukces zawodowy, zmienić swój status społeczny
założyć szczęśliwą rodzinę. W latach 80-tych amerykańscy lekarze poszli jego
śladem i po raz pierwszy zamiast niezliczonej ilości lekarstw zaczęli
przepisywać witaminy i zalecać ruch fizyczny. Pewnie dlatego dziś wellness
często utożsamiany jest z fitnessem. Propagatorzy nurtu zaznaczają jednak, że
nie tylko o ćwiczenia tu chodzi. Na zdrowy tryb życia nie składają się bowiem
jedynie zajęcia na siłowni, ale także sposób w jaki się odżywiamy i odpoczywamy.
Wellness to najkrócej mówiąc filozofia łącząca zdrowy tryb życia z
przyjemnością. Specjaliści i propagatorzy tego nurtu wyróżniają w nim trzy
główne dziedziny. Oto one.
|